wtorek, 25 marca 2014

Przemyśleń braku czar

Myślenie o braku przemyśleń, to także przemyślenie.
Zastanawiasz się, dlaczego nic nie przychodzi Tobie do głowy i dlaczego tak długo nie aktualizujesz bloga.
Wkurwiasz się na siem.
Myśląc o braku przemyśleń dochodzisz też przy okazji do konkluzji, że... możesz już nie istnieć.
WTF?! o.O
Ano tak. W końcu jeśli nie masz żadnych bodźców do zastanawiania się, to znaczy, że wszystko wokół musi być ułudą... a Ty się czujesz w związku z tym niematerialnie.
Duch zamknięty w sferze swojej nieRzeczywistości.


I Know You Are, But... What Am I?


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

środa, 12 marca 2014

Maszyna analityczna

  Mózg jest taką właśnie maszyną.
  Poprzez dane napływające z zewnątrz - wizualne, dźwiękowe, atmosferyczne, grawitacyjne etc. mózg ma feedback, dzięki któremu potrafi ustalić swoje położenie względem otoczenia, ale także analizować zagrożenia i korzyści jakie wokół się znajdują.
  Instynkt jest właśnie taką wypadkową. To, że szybko odsuwamy rękę od ognia; to, że odskakujemy od dzikiego zwierza, które na nas "warczy"; to, że nie zbliżamy się do miejsca, które wygląda niebezpiecznie, to właśnie sprawka analizy przez mózg, danych napływających z zewnątrz.

  Mózg to wg. wielu fizyków najbardziej złożona struktura w znanym nam Universie. Do dziś nie wiemy, jak dokładnie działa.
  Za to wiadome jest na pewno, że to po prostu i aż maszyna. Taka eletro-chemiczna maszyna.

A utwór? No cóż... wg. mnie, jeśli śpiewać o uczuciach i Miłości to w taki właśnie, energiczny sposób :)




Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

czwartek, 6 marca 2014

Znalezione - niekradzione... uczucie

Rozchodzi się o entuzjastyczne odczucie, gdy znajdziesz coś, czego od tak dawna poszukiwałeś.
I nie musi to być coś wielkiego. Po prostu... znalazłeś coś, co Cię dręczyło. Doprowadzało do skrzywienia osobowości, które albo się manifestowało zewnętrznie, albo też nie. Niemniej na Ciebie miało wpływ znaczny. 

Siedziało w twojej psyche i w pewnym (zazwyczaj dość znacznym) stopniu, ją kształtowało.
Ciebie samego.

Dla mnie tą rzeczą jest ten utwór niżej. Odkąd pierwszy raz go usłyszałem w "Person of Interest", zacząłem go szukać. Nie wiedziałem, jaki nosił tytuł. Dopiero po paru latach... dziś, udało się mnie go znaleźć. A był pod samiutkim nosem...




Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)