O miłości można pisać często i gęsto, ponieważ jest to temat równie niewyczerpywalny jak np. religia. Jednakże, ja spróbuję się skupić na odczuciach miłości. Czym ona dla ludzi jest i tak dalej. Z tegoż też powodu, przeprowadziłem wywiad środowiskowy. A wnioski nie są absolutnie zaskakujące. Ale nim zacznę, przedstawię miłość od strony czysto technicznej.
Wzór Miłości opracował Gerhard Crombach. Dokładnie jej wzór chemiczny, a wygląda on następująco: C6H5-NH-C2H5. Mógłbym to opisać, ale na szczęście ktoś już to za mnie zrobił: "W stanie zakochania
substancję tę wytwarza podwzgórze i niczym posłańca, przekazuje do gruczołów
dokrewnych i innych narządów. Wywołane w ten sposób reakcje wprowadzają
organizm w stan emocjonalnego odurzenia.
Ruszają hormony: noradrenalina przyśpiesza gonitwę myśli, serotonina wytwarza
radosny nastrój, a dopamina uruchamia fantazję i wyobraźnię. Serce bije
mocniej, ręce się człowiekowi pocą, traci apetyt.
Dzięki więc endorfinom kochasz, czujesz się obiektem miłości, uśmiechasz się
nawet do swego odbicia w lustrze, rośnie twoja pewność siebie, możesz góry
przenosić, zdobywać Himalaje. Czujesz się też o wiele zdrowiej - to układ
immunologiczny rozpoczął samo uzdrawiające akcje. Promieniejesz. Wszyscy wkoło
patrzą się na ciebie z uśmiechem."
Z mojego wywiadu wyszły mniej więcej podobne wnioski:
1. W miłości osoby czują skrajności emocjonalne
2. "Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez te wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością." to z bloga koleżanki, ale dobrze oddaje naturę sytuacji
3. "Czasami czułem ból nerek" słowa mojego kompaniero :)
4. Osoby są z całą pewnością szczęśliwe
5. "Miłość to taka rzecz za którą oddałbyś życie" fryzjerka, której zadałem to pytanie
6. Miłość źle ulokowana, potrafi bardzo zranić, w sensie zarówno mentalnym jak i fizjologicznym
Jak widać, miłość to dość znacznie wpływający na nasz światopogląd, związek chemiczny, który potrafi także namieszać całkiem nieźle w organizmie, jeśli coś się popsuje. Miłość także oficjalnie figuruje na liście zaburzeń zdrowotnych WHO pod pozycją F63.9, więc jak widać jest z tym trochę zachodu :)
A teraz, najbardziej mnie znany romantyczny utwór :)