Zaczniemy od skali... galaktyki. Jak łatwo dojrzeć obowiązuje ją ruch spiralny (także we wszechświecie, który nomen omen sam porusza się ruchem spiralnym), taki sam ruch obowiązuje nasz układ solarny. Znajduje się on mniej więcej na 1/3 długości jednego z ramion galaktyki, przez co porusza się po spirali, ale chodzi mnie o konkretny fakt samego okrążania przez Ziemię, Słońca. Biorąc to pod uwagę oraz fakt, że układ solarny także jest w ciągłym ruchu, łatwo można sobie wyobrazić, że Ziemia krążąca razem ze Słońcem, gdyby pociągnąć za nimi dwie linie, to te linie utworzyłyby podwójną spiralę. I tu zbliżam się do istoty doskonałości. I to bardzo się zbliżam.
Wiecie jak zbudowane jest DNA w przestrzeni? Otóż dokładnie! Z podwójnej helisy, czyli spirali i dzięki temu dochodzimy wszyscy razem do wniosku, że sami jesteśmy tworem idealnym! Czyż to nie piękne? Nie ma żadnych bogów, ponieważ to my nimi jesteśmy. Nie ma władców, ponieważ to my jesteśmy władcami rzeczywistości. Jesteśmy uosobieniem idealności. Możemy zdziałać wszystko. Jedyne czego potrzeba to trochę zapału i cierpliwości :)
P.S. Wiem, że utwór nijak tekstem ma się do tematu, ale dla mnie pasuje... no i poza tym jest zajefajny :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz