Rozchodzić mnie się będzie oczywiście o te ładniejsze części
miasta, które znajduje się po paru godzinach szlajania się po ich terenie,
jeśli nie ma się ani mapy ani znajomości danego miasta pod ręką.
Tak więc, co ciekawego jest w mieście późną nocą i w
pierwszych godzinach następnego dnia? Przede wszystkim brak luda. Jak już się
jakichś spotka, to zazwyczaj przesiadują w jakimś pubie otwartym do 4.00, albo
są to max 2-3 osobniki, nie stanowiące żadnego zagrożenia (nie biorąc pod
uwagę, wyszkolonych zawodników MMA/Boksu/Kick-Boxingu etc.; uzbrojonych w
jakąkolwiek broń; byłych agentów KGB z niestabilnością psychiczną etc. etc.
[chociaż i tak bym sobie poradził]).
Kolejną rzeczą, są oczywiście „zabytki” tudzież w ładny
sposób oświetlone budowle, albo fajnie przerobione budowle okresu
przemysłowego. Nocą, gra świateł pięknie podkreśla ich niezbyt seksowną linię,
która objawia się w świetle dnia (hm… to by jednak znaczyło, że w różnym
świetle człek wygląda… różnie :)).
Kolejną rzeczą będzie właśnie sama pora nocna. Zanim miasto
powróci do „życia” pozostaje nam dość sporo czasu, na spokojny spacer i
obczajenie sobie co ciekawszych budowli. Dodatkowo, zawsze można wstąpić do
jakiegoś browaru nad rzeką i pooglądać sobie wszystko z tegoż przybytku, sącząc
tenże wyśmienity trunek :)