niedziela, 25 stycznia 2015

Trening czyni mistrza... no prawie

Czy w tym powiedzonku/ludowej mądrości, jest ziarno nieprawdy? Nie.
Ale jest za to niesprecyzowanie.
Sam trening niczego, prócz odruchów nie przynosi.

Do owego treningu trzeba dołożyć doświadczenie.
Gdy człek owo doświadczenie ma, ważne jest, aby wyciągał z niego wnioski i w ten sposób swój trening modyfikował.
Dzięki temu działa zasada darwinizmu - że tylko najlepiej dostosowany przetrwa.
Bo co prawda stanie się człek mistrzem - ale w tej niepoprawnej technice.
A o jaki trening mnie chodzi? Żaden konkretnie, bo ćwiczyć się można we wszystkim, aby z czasem dość do perfekcji :)
Także trening rzeczywiście czyni mistrza, ale zweryfikowany przez doświadczenia :)

A utwór na dziś taki. Indżoj :)


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

sobota, 10 stycznia 2015

Intelekt Natury

Ostatnio myślałem o tym, jak współczesna ludzkość sobie ułatwia. Człowiek tak ma, że lubi sobie ułatwiać, ale mnie chodzi o inną kwestię.
Chodzi mnie o kwestię ratowania ludzkich niedoróbek genetycznych. Wiecie, wszystkie osobniki z jakimiś wrodzonymi schorzeniami etc.
Przed współczesną medycyną, ową kwestię załatwiała selekcja naturalna - dziś robią to wystarczające zasoby gotówki.
I chodzi mnie o to, że kiedyś popierałem selekcję naturalną - w końcu to ona doprowadzała do tego, że ludzkość potrafiła przetrwać w najcięższych warunkach. Po prostu darwinizm ma się rozumieć - przetrwają najlepiej dostosowani.
Ale! Takie myślenie w moich oczach, ostatnio jawi się jako błędne. Bo jeśli nie rozwijalibyśmy techniki medycznej, ani ogólnie techniki, to dziś nie czytalibyście tego postu.
W każdym razie, ja jestem wielkim zwolennikiem cyborgizacji gatunku ludzkiego. Tego, co moim zdaniem, jest rzeczywistym kolejnym krokiem w ewolucji naszego gatunku.
Znaczy, wiem, że można też użyć argumentu, że przez to nasze technologiczne zmiękczenie, na świecie miast 2, bytuje teraz (już) ponad 7 miliardów przedstawicieli naszego gatunku.

Niemniej ostatnio, na bieżąco dowiaduję się coraz to nowych informacji, na temat rzeczy jakie się wyrabiają w szeroko pojętej Nauce.
W każdym razie, ja jestem zwolennikiem transcendencji (o czym z resztą już dobrze wiecie) i uważam, że jedyną drogą do osiągnięcia tej formy... bytu, jest właśnie inwestycja w bioniczny rozwój ludzkości.
Patrząc na to od pragmatycznej strony - jest to darwinizm w najlepszej postaci. Wystarczy wymienić, bądź dodać odpowiednie podzespoły, aby dostosować się do każdych warunków i przetrwać :)
W końcu, gdyby Natura tego od nas nie oczekiwała, to nie obdarzyłaby nas Intelektem, prawda? ;)

A dziś taki utwór. Indżoj :)



Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)