poniedziałek, 30 grudnia 2013

Universal... Human

  Mam przez to na myśli istotę, która potrafi się dostosować do każdej innej istoty ludzkiej. Osobę, która jest na tyle rozwinięta intelektualnie, że potrafi czerpać wiedzę i zachowania każdego napotkanego człeka. Potrafi być jednocześnie świetnym konwersatorem, jeśli idzie o tematy z wyższej egzystencjalnie półki, ale także potrafi prawić w znany ludowi prostu sposób i trafiać także do nich. 
  Znajomka znajdzie sobie w każdym, bo i każdego w jakiś sposób potrafi do siebie przekonać. Choćby na chwilę. 
  Niektórzy mogą to nazwać konformizmem po prostu, bo i tak też to wygląda. Ale dla mnie jest to właśnie uniwersalność społeczna. Objawia się ona także tym, że taki osobnik potrafi być sobie najlepszym towarzystwem. 
  A biorąc pod uwagę, że czytasz ten wpis, to Ty, Drogi Czytelniku, też jesteś takim Universal Human ;) 
  I chyba mogę rzec, że w ten sposób, mamy coś wspólnego ze sobą :) 

A utwór tematyczny jak znalazł :)


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

czwartek, 26 grudnia 2013

Najważniejszy jest wycisk

  Oglądając kolejne widełko odnośnie strzelectwa taktycznego w wykonaniu Instruktora Zero ze SPARTAN 360 Tactical Defence, a także odnosząc się do moich doświadczeń ze sztukami walki i obrony, po raz kolejny dochodzę do wniosku, że wycisk jest najważniejszy.
  Dobrze jest gdy ćwiczymy razem z innymi i dobrze jest gdy jest ktoś, kto nas do tego wycisku zmusza. Dzięki temu potrafimy przezwyciężyć chęć poddania się. 
Jednakże, jak Ziemia długa i szeroka (dosłownie) każda niechęć i każda motywacja rodzi się w Umyśle. And it's not, like I am fuckin' crazy.
  Jeśli nie zechcemy przyjąć do naszego (w tym momencie wycieńczenia) ograniczonego Umysłu informacji, że to jeszcze nie koniec, że musisz wycisnąć z siebie więcej pary, to raczej nic nigdy z tego nie wyniknie. 
  Zmęczenie udowadnia tylko to, że się nie opierdalałeś podczas ćwiczeń. Że zaangażowałeś do tego nie tylko swoje ciało, ale także swoje Serce.
  I to moi mili państwo... to, mój Drogi Czytelniku, jest ważny czynnik. 
  Dzięki wyciskowi w jakiejkolwiek dyscyplinie, czy to fizycznej, czy psychicznej, dowiadujemy się jacy naprawdę jesteśmy. Dowiadujemy się, czy w chwilach wielkiego stresu, a także wielkiego zmęczenia, poddamy się, czy jednak uda nam się wykrzesać w sobie iskrę upartości, aby nadal przeć do przodu, nie zważając na przeszkody, które podczas tego marszu się pojawią.
  W każdym razie i sobie i Tobie, Drogi Czytelniku życzę wytrzymałości i śmiałości w pokonywaniu tychże przeszkód ;)

A miast muzyki takie fajne widełko strzeleckie (za to z fajnym tłem muzycznym). Indżoj :) 



Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Tak jak w zeszłym roku...

... tak i w tym przyda się Tobie, Drogi Czytelniku życzyć przyjemnej Wigilii, a biorąc pod uwagę nadchodzące dni, to także Wesołych Świąt.
  Dodatkowo życzę chyba czegoś co jest moim zdaniem najważniejsze dla człowieka - spokoju ;) A poza tym przyjemnych podarków ob Pana-W-Czerwonym, mocno ścinąjącego alkoholu i słodkości, które w najgorszym wypadku doprowadzą do cukrzycy ;) Także po prostu - najlepszego :D
  A! No i żeby choinka przywlokła Tobie Świątecznego klimatu, albowiem ja...


Still waiting for the snow to fall
'Cause
It doesn't really feel like Christmas at all


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

środa, 18 grudnia 2013

"Walcz o swoje"

  Wszystko fajnie, tylko najpierw trzeba zadać sobie pytanie, "Co jest Twoje?". Otóż... tak szczerze, jakby rozkminić każdy aspekt, to dojdzie się do wniosku, że nic. Absolutnie nic nie jest Twoje. Nawet Twój umysł. 
  Ale, ale! Życie, jest od tego, aby je przeżyć, nie myśląc o tym, że armia technokratów w każdej chwili może Cię zniszczyć za byle niedopatrzenie. 
  Tak więc, co jest Twoje? Marzenia, nadzieje, miłości, fobie, zainteresowania, pasje. Rzeczy, które w jakiś sposób łączą się z Twoją mentalnością. 
  Trzeba pamiętać, że nie nie jesteśmy w pełni wolni, ale nie należymy też w pełni do kogoś. 
Wypracować sposób, co wielu już zrobiło. Albo po prostu "Don't give a fuck", albo po prostu uciec od danej rzeczywistości na rzecz kolejnej. Bądź, kierować się tytułowym hasłem dnia i walczyć o to, co Twoje. O marzenia, miłości, fobie, zainteresowania, pasje. O to wszytko co tworzy Ciebie... Tobą.
  Także obyś się nie poddawał w swojej drodze Życia, Drogi Czytelniku i szczere - powodzenia! :)  


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

czwartek, 12 grudnia 2013

Czesław Śpiewa

  A dokładnie Pan Czesław Mozil. Chłopaczyna ma w swojej karierze muzyka tendencję do śpiewania romantycznego. W jakikolwiek sposób. Zawsze znajduję u niego coś, co w jakiś sposób jest romantyczne.
  Albo śpiewa o tym bezpośrednio, albo nawet bardzo pośrednio i gdzieś daleko mogłoby się wydawać.
  Pan Mozil swoją twórczość określa mianem alternate-pop z czym się zgodzę biorą pod uwagę rodzaj nuty jaka tworzy jego utwory. Dla wielu (jak np. mojej ukochanej matki... choć może to przez to, że nie przepada za tą osobą) jest to rodzaj muzyki nie do zniesienia, ale dla ludzi pokroju mnie (czytaj: raczej takich z którymi nie chciałbyś się zadawać na co dzień) ta muzyka budzi szczerą sympatię i pasję (w tym pozytywnym znaczeniu ;)). Z resztą czemu miałaby nie budzić, jeśli teksty Pana Mozila są jednymi z najszczerszych z jakimi mogę się spotkać.
  Jeśli szukasz muzyki polskojęzycznej (z pojedynczymi wyjątkami) w której chcesz spotkać nuty raczej niekonwencjonalne, a także teksty, które mogą wydać się Tobie, raczej niezbyt "normalne", to twórczość Pana Mozila jest dla Ciebie :)
  I tak wiem, może niezbyt przemyśleniowy post, ale coś tam się znajdzie.
  W każdym razie ja tą twórczość darzę szczerą sympatią i lubię się w niej zagłębiać, szczególnie, że teksty są przemawiające. Zarówno do samej osoby słuchającego, jak i słuchający chciałby nimi przemówić.

  Także, indżoj utworem, Drogi Czytelniku ;)


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

wtorek, 10 grudnia 2013

"To najmilsza rzecz jaką usłyszałem..."

  Pewnikiem wypowiedziałeś to sam, a jeśli nie, to na pewno się z tym spotkałeś, bądź to w życiu, bądź w jakimś środku rozrywki pokroju film, książka, gry konsolowe/PieCowe.
  Kiedy się pojawia chęć wypowiedzenia tegoż zdania? Oczywiście gdy usłyszysz najmilszą rzecz jaką możesz usłyszeć ;) Ale haczyk polega na tym, kiedy taką rzecz usłyszysz? Usłyszysz ją w zależności, jak bliska jest Tobie, osoba, która tą najmilszą rzecz wypowiada względem Ciebie (obviously). 
  Wypowiedzenie w/w zdania, nastąpi właśnie wtedy, gdy istnieją dwa czynniki: usłyszałeś naprawdę najmilszą rzecz, ale została ona wypowiedziana przez osobę, na której zależy Tobie, jak na żadnej innej. 
  Czyniąc historię krótką - jest to osoba, która sprawia, że chce się żyć. Dosłownie. Choć, możesz sobie nawet nie zdawać z tego faktu sprawy, Drogi Czytelniku :)

  A na miły wieczór, miła muzyka. Indżoj :) 


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Supernova

  Zjawisko astronomiczne powstające podczas śmierci gwiazdy. I dzięki koloryzacji wszelkich zdjęć jest to naprawdę piękne zjawisko :)



  Ale co jest najważniejszym aspektem supernovej? A to, że dzięki temu powstają zarówno kolejne gwiazdy, jak i kolejne stworzenia, jak np. ludzie. 
  Supernova jest bezpośrednim dostarczycielem pierwiastków z których jesteśmy zbudowani. Każdy gram żelaza, wapnia, węgla, pochodzi właśnie z tych ostatnich tchnień, umierającej gwiazdy. 
  Z ich śmierci naradza się nowe Życie, zarówno w postaci kolejnych gwiazd, jak i stworzeń, które zamieszkują planety o odpowiednich do tego warunkach bytowych :)

  Na koniec moja konkluzja odnośnie tego zjawiska (bo jakże by inaczej): Nie ma się co martwić tym, że kiedyś zemrzemy. Nie ma się co martwić, albowiem prędzej czy później, gdy nasza Matka Ziemia także przestanie być żywa, dołączymy razem z nią do naszych znacznie większych i starszych sióstr w przestrzeni kosmicznej. 
  Wszystkie pierwiastki, które pożyczyliśmy od Universu, aby być, aby żyć - zwrócimy. Może nawet z nawiązką :) A gdy już to zrobimy... cóż... wtedy... wtedy będziemy żyć wiecznie :) 



Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)
- O perypetiach pewnego najemnika ;)

- O historii pewnego Ateisty ;)