Albo śpiewa o tym bezpośrednio, albo nawet bardzo pośrednio i gdzieś daleko mogłoby się wydawać.
Pan Mozil swoją twórczość określa mianem alternate-pop z czym się zgodzę biorą pod uwagę rodzaj nuty jaka tworzy jego utwory. Dla wielu (jak np. mojej ukochanej matki... choć może to przez to, że nie przepada za tą osobą) jest to rodzaj muzyki nie do zniesienia, ale dla ludzi pokroju mnie (czytaj: raczej takich z którymi nie chciałbyś się zadawać na co dzień) ta muzyka budzi szczerą sympatię i pasję (w tym pozytywnym znaczeniu ;)). Z resztą czemu miałaby nie budzić, jeśli teksty Pana Mozila są jednymi z najszczerszych z jakimi mogę się spotkać.
Jeśli szukasz muzyki polskojęzycznej (z pojedynczymi wyjątkami) w której chcesz spotkać nuty raczej niekonwencjonalne, a także teksty, które mogą wydać się Tobie, raczej niezbyt "normalne", to twórczość Pana Mozila jest dla Ciebie :)
I tak wiem, może niezbyt przemyśleniowy post, ale coś tam się znajdzie.
W każdym razie ja tą twórczość darzę szczerą sympatią i lubię się w niej zagłębiać, szczególnie, że teksty są przemawiające. Zarówno do samej osoby słuchającego, jak i słuchający chciałby nimi przemówić.
Także, indżoj utworem, Drogi Czytelniku ;)
Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz