sobota, 10 stycznia 2015

Intelekt Natury

Ostatnio myślałem o tym, jak współczesna ludzkość sobie ułatwia. Człowiek tak ma, że lubi sobie ułatwiać, ale mnie chodzi o inną kwestię.
Chodzi mnie o kwestię ratowania ludzkich niedoróbek genetycznych. Wiecie, wszystkie osobniki z jakimiś wrodzonymi schorzeniami etc.
Przed współczesną medycyną, ową kwestię załatwiała selekcja naturalna - dziś robią to wystarczające zasoby gotówki.
I chodzi mnie o to, że kiedyś popierałem selekcję naturalną - w końcu to ona doprowadzała do tego, że ludzkość potrafiła przetrwać w najcięższych warunkach. Po prostu darwinizm ma się rozumieć - przetrwają najlepiej dostosowani.
Ale! Takie myślenie w moich oczach, ostatnio jawi się jako błędne. Bo jeśli nie rozwijalibyśmy techniki medycznej, ani ogólnie techniki, to dziś nie czytalibyście tego postu.
W każdym razie, ja jestem wielkim zwolennikiem cyborgizacji gatunku ludzkiego. Tego, co moim zdaniem, jest rzeczywistym kolejnym krokiem w ewolucji naszego gatunku.
Znaczy, wiem, że można też użyć argumentu, że przez to nasze technologiczne zmiękczenie, na świecie miast 2, bytuje teraz (już) ponad 7 miliardów przedstawicieli naszego gatunku.

Niemniej ostatnio, na bieżąco dowiaduję się coraz to nowych informacji, na temat rzeczy jakie się wyrabiają w szeroko pojętej Nauce.
W każdym razie, ja jestem zwolennikiem transcendencji (o czym z resztą już dobrze wiecie) i uważam, że jedyną drogą do osiągnięcia tej formy... bytu, jest właśnie inwestycja w bioniczny rozwój ludzkości.
Patrząc na to od pragmatycznej strony - jest to darwinizm w najlepszej postaci. Wystarczy wymienić, bądź dodać odpowiednie podzespoły, aby dostosować się do każdych warunków i przetrwać :)
W końcu, gdyby Natura tego od nas nie oczekiwała, to nie obdarzyłaby nas Intelektem, prawda? ;)

A dziś taki utwór. Indżoj :)



Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz