niedziela, 5 maja 2013

Potato-tomato

  Ostatnio sobie rozkminiałem spadochroniarstwo, ale w kategorii słowa, nie sportu, hobby pasji (w tym pozytywnym znaczeniu) etc.  No bo popatrzcie. To trochę bez sensu. Gdzie w słowie „spadać” macie „spadoć”? Nigdzie i to jest dla mnie problem. No ale się taka wersja przyjęła i żeby to zmienić, musiałbym przestawić każdego polaka zapoznanego z tym słowem, a to nie byłoby najprostsze zadanie.
  Dobra, wracając do wątku głównego. Potato-tomato. Tak mnie się jakoś z tej rozkminy o spadochroniarstwie, przeskoczyło z niczego na to kombo (głównie z powodu rymu): potato-tomato. I do czego mój genialny umysł doszedł? No cóż… z racji, że raczej abstrahuję od normalnego myślenia, to sobie to kombo rozłożyłem. I tak wyszło mnie coś takiego: „po tato, to ma to”. Czyli innymi słowy: „dziecko, odziedziczyło coś po ojcu/tacie (niepotrzebne skreślić)”. Ha! Jestem genialny :)   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz