wtorek, 28 maja 2013

Miasta nocą

  Rozchodzić mnie się będzie oczywiście o te ładniejsze części miasta, które znajduje się po paru godzinach szlajania się po ich terenie, jeśli nie ma się ani mapy ani znajomości danego miasta pod ręką.
  Tak więc, co ciekawego jest w mieście późną nocą i w pierwszych godzinach następnego dnia? Przede wszystkim brak luda. Jak już się jakichś spotka, to zazwyczaj przesiadują w jakimś pubie otwartym do 4.00, albo są to max 2-3 osobniki, nie stanowiące żadnego zagrożenia (nie biorąc pod uwagę, wyszkolonych zawodników MMA/Boksu/Kick-Boxingu etc.; uzbrojonych w jakąkolwiek broń; byłych agentów KGB z niestabilnością psychiczną etc. etc. [chociaż i tak bym sobie poradził]).
  Kolejną rzeczą, są oczywiście „zabytki” tudzież w ładny sposób oświetlone budowle, albo fajnie przerobione budowle okresu przemysłowego. Nocą, gra świateł pięknie podkreśla ich niezbyt seksowną linię, która objawia się w świetle dnia (hm… to by jednak znaczyło, że w różnym świetle człek wygląda… różnie :)).
  Kolejną rzeczą będzie właśnie sama pora nocna. Zanim miasto powróci do „życia” pozostaje nam dość sporo czasu, na spokojny spacer i obczajenie sobie co ciekawszych budowli. Dodatkowo, zawsze można wstąpić do jakiegoś browaru nad rzeką i pooglądać sobie wszystko z tegoż przybytku, sącząc tenże wyśmienity trunek :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz