... em... taaa... szczerze powiedziawszy, to lepiej by było, gdybym tego filmiku jednak nie obejrzał. Są rzeczy które nawet mnie odpychają (a uwierzcie mi umiem znieść wiele), ale ciekawość przezwyciężyła. Częściowo to też wina innych. Nie chcieli nawet napomnieć o czym to jest. Ale wtedy wiele o tym mówili więc i w końcu ja obejrzałem. Przecież nie może być takie straszne, co nie? Otóż było :/ Nigdy więcej :/
A żeby odrzucić te straszne wspomnienia, to serwuję coś lekkiego (i sobie i wam).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz