Otóż, dziś w robocie mnie to naszło.
Jaka jest między nimi różnica?
Prosta.
Alkoholik - ktoś o dobrej sytuacji materialnej i społecznej. Kto nie obawia się negatywnych opinii, na swój temat.
Ktoś kogo stać na trunki najwyższej próby, marki, bądź jedno i drugie w tym samym momencie.
Pijak - ktoś o słabej sytuacji materialnej i społecznej, ale potrafiący "sępić" tj. wyłudzać fundusze od swoich znajomych, jakąś zmyślną śpiewką, bądź jadący na tzw. socjalu.
Osobnik wysoko socjopatyczny, ale jednak nie w pełni.
Uzupełnia płyny tzw. jabolami, czyli np. winem "Amarena".
Często prowodyr zadym mieszkalnych i na wszelkiego rodzaju "parapetówach".
Żul - ktoś o żadnej klasie materialnej i społecznej.
Wyłudza zarówno alkohol, jaki fundusze na trunki, tylko za pomocą metody "na sępa".
Przez większość czasu napruty, często zgodzi się na sztuczki pokroju "walnij pół litra na raz" bądź "... w ciągu [liczba] sekund" tylko po to, aby utrzymać upojenie alkoholowe, bądź napruć się jeszcze mocniej.
Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz