Niby między tymi dwoma zwrotami jest mała różnica, a jednak
oddziaływanie na osobę do której to skierujemy jest kolosalne.
Gdy rzucimy do kogoś „do widzenia” to potraktuje to w sposób
raczej „naturalny” i miły. Gdy powiemy do kogoś „do widzenia”, to nie zwróci na
to większej uwagi, bo słyszy to każdego dnia, każdego tygodnia, każdego
miesiąca.
Za to „żegnaj”, jest już zupełnie inne. Zazwyczaj gdy
powiemy to do kogoś w swej wymowie, jest raczej negatywnie odbierane. Tak
jakbyśmy życzyli komuś, że już więcej lepiej nie będzie się spotkać. Jednakże
użycie tego zwrotu ma na celu pożegnanie kogoś, ponieważ nie jest się pewnym,
czy kiedykolwiek się tą osobę jeszcze spotka.
Gdy stoję sobie na ochronie i „żegnam” klientów, to używam „do
widzenia”, bardziej niźli „żegnaj”. To z powodu, że klient z pewnością wróci, a
po drugie, usłyszeć „żegnam” od pracownika ochrony, nie wpłynęłoby dobrze, na
mniemanie klienta o danym sklepie/hipermarkecie/hali handlowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz