czwartek, 17 października 2013

Hypnotyzujące...

  Czy jest coś "złego" w poddaniu się hypnozie? I nie chodzi mnie tutaj o taką, którą "wymusi" na nas hypnoterapeuta. Chodzi mnie o dobrowolną, ale jednocześnie uwarunkowaną. Np. muzyką. 
  Otóż, nie ma nic "złego" w tym, że się jej poddamy. Co więcej, jest to bardzo przyjemne uczucie, gdy człek przestaje w sumie panować nad swoim organizmem. Pozostaje w skupieniu tylko na jednej konkretnej rzeczy... rzeczy, która w ten swój mistyczny sposób, do niego przemawia całą sobą... a Ty nie potrafisz zerwać tego połączenia i co więcej chcesz się jej oddać całkowicie... tak dokładnie - uważam, że gwałt umysłu jest jednak wspaniałą rzeczą :)
  A teraz zapraszam, do indżojowania się tą rzeczą (za którą podziękuje pewnej osóbce - wiesz o kogo chodzi dziewczyno), która niedawno zgwałciła mój umysł :) 



Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

1 komentarz: