Otóż, nie ma nic "złego" w tym, że się jej poddamy. Co więcej, jest to bardzo przyjemne uczucie, gdy człek przestaje w sumie panować nad swoim organizmem. Pozostaje w skupieniu tylko na jednej konkretnej rzeczy... rzeczy, która w ten swój mistyczny sposób, do niego przemawia całą sobą... a Ty nie potrafisz zerwać tego połączenia i co więcej chcesz się jej oddać całkowicie... tak dokładnie - uważam, że gwałt umysłu jest jednak wspaniałą rzeczą :)
A teraz zapraszam, do indżojowania się tą rzeczą (za którą podziękuje pewnej osóbce - wiesz o kogo chodzi dziewczyno), która niedawno zgwałciła mój umysł :)
Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)
heheheszki :)
OdpowiedzUsuń