Ale, pamiętajmy, że najemnik robi co mu się karze i się mu za to płaci, a wtedy on wykonuje zadanie mu powierzone. Robi to, żeby przeżyć, czyli robi to pod przymusem. Nie przełożonych, ale prawideł przetrwania, na terenach zurbanizowanych... zhumanizowanych, że to tak nazwę. Więc, pomimo tego, że jesteśmy najmusami, to jednak także nimi nie jesteśmy. Bo nie możemy sobie od tak odejść... oczywiście jeśli mamy w planach żyć pośród ludzi, po "cywilizowanemu" ;)
No ale, jeśli jest się typkiem mojego pokroju... cóż... wtedy mógłbym rzec, że jednak najmusem będziesz tylko swojego Serca :) Będziesz gnał, tam gdzie Cię "nogi" (poprawnie winno być - kończyny dolne) i wzrok, poniosą, Drogi Czytelniku :)
A dziś (dla mnie), klasykiem pojadę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz