środa, 14 sierpnia 2013

Umiłowałem mądrość...

  Z racji, że wydaje mnie się, iż rozumiem naturę ludzkiego umysłu, nie jest dla mnie dziwne, że gdy ktoś kogoś nazwie filozofem, ma to w zamiarze negatywne znaczenie. Dlaczego? No cóż, ludzie, szczególnie pracujący, żeby jakoś dać radę utrzymać swoje 4 ściany swoimi, muszą zarabiać. Ludzie mniej wykształceni, albo którzy minęli się z powołaniem, rzadko kiedy zaplątają sobie głowę... myśleniem. Zamiast sobie w pracy rozkminiać co tam w trawie Uniwersu piszczy, wolą wyłączyć myślenie, bo nie jest za bardzo na miejscu. Nie ma się co wychylać. 
  Ja co prawda jestem zadowolony gdy ktoś określi mnie tym mianem :) Pochlebia mnie to :) Mimo iż wiem, w jakim zamiarze zostało to określenie na mnie rzucone. 
  Bycie określonym mianem filozofa, to zaszczyt :) Jednakże mało osób zdaje sobie z tego sprawę... umiłowanie mądrości to jednak to, czego bym chciał u każdego człeka :) http://portalwiedzy.onet.pl/45781,,,,filozofia,haslo.html


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz