środa, 6 listopada 2013

Zrozumienie przekazu

  Jest wiele filmów, które są przez wielu krytyków i kinomaniaków uznawane za wielkie dzieła z przekazem. Się z nimi zgadzam. Jednakże problem jest taki, iż dość sporo tych filmów poznałem, gdy byłem młody i nie bardzo miałem taką przemyśleniową jazdę, jak mam teraz, gdy już jestem nieco starszy. Stąd też naszło mnie przemyślenie, że w sumie, póki człek nie zacznie myśleć, nie powinien zaznajamiać się z takimi filmami, jak np. The Fountain, V for Vendetta, albo Apocalypse Now.
  Dlaczego? Ano dlatego, że wtedy nie miałem poczucia Życia, Świata, Umysłu, ani tym bardziej własnej Duszy (tak wiem, jestem duchowy, ale jest takie powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów).

  Jeśli człowiek, nie jest w stanie podjąć się próby uduchowienia czegoś, przeanalizowania tego pod każdym możliwym względem, jeśli człowiek nie jest w stanie podejść do dzieł takich lub im podobnych w typowo filozoficzny sposób, to nie powinien się z nimi jeszcze wtedy zapoznawać. Po pierwsze zrobi sobie spoilery, po drugie, co ważniejsze, może uznać film za, kolokwialnie rzecz ujmując, pojebany (na początku tak się w moim odniesieniu prezentował film The Fountain). Jednakże, z czasem... tak... z czasem... z czasem wszystko przychodzi tak, jak należy. Przychodzi zrozumienie... przychodzi interpretacja. Przychodzi moment, gdy człowiek, zaczyna czuć całym sobą, o co w tym wszystkim biegało... i wtedy... dokładnie wtedy, przychodzi Oświecenie. Przychodzi moment zjednoczenia myśli i uczuć; Rozumu i Serca. I wtedy człek, choć trochę czuje się spełniony :)




Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz