wtorek, 21 stycznia 2014

Strzała Amora

  Pewnikiem masz za sobą takie doświadczenie jak zakochanie, Drogi Czytelniku, także wiesz mniej więcej jak to działa. A Ci, którzy nie mają... no cóż, spróbuję wam opisać, jak to się mniej więcej objawia po raz pierwszy.
  Otóż objawia się to jakby ukłuciem ciepła i przyjemności, które pojawia się zarówno w czaszce jak i torsie i promieniuje już słabiej na kończyny. I tu mnie właśnie naszło przemyślenie odnośnie Kupidyna. Jest to postać z mitologi greckiej, która jest przedstawiana w sztuce zazwyczaj jako nagie dziecko wyposażone w skrzydła, a także łuk i kołczan pełen strzał, które to rzekomo mają wywołać w potencjalnym celu Kupidyna, uczucie zakochania do jakiejś innej persony.
  No i właśnie tu się pojawia to "ukłucie" zakochania, jakie zarejestrowałem u siebie. Ukłucie, które może symbolizować właśnie strzałę Kupidyna, która Cię dosięgła. Sądzę, że stąd właśnie mogła się postać Kupidyna narodzić.
  Tak jak każde boskie stworzenie było z czymś charakteryzowane, tak też i Kupidyn, mógł komuś na myśl przywieść łucznika właśnie z powodu uczucia, jakie ten zanotował u siebie w momencie spotkania osobnika, który wywołał w nim... no, zakochanie :)


Zapraszam też na moje pozostałe blogi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz