piątek, 8 marca 2013

Odczucie wiosny

  Ostatnio spacerując sobie z uczelni, wdychając powietrze chłodne i słuchając ptaków świergotania, złapało mnie poczucie nadchodzącej wiosny. Tak jakby z niczego wziął mnie błogostan, tak jak przy każdym innym odczucie zbliżającej się zmiany. I tak sobie pomyślałem: „Hm.. Jeśli ja to poczułem, to znaczy, że i inni musieli to poczuć.”
  A więc, czym jest odczucie wiosny? Cóż, to po prostu błogostan w najczystszej postaci. Gdy ma się świadomość, że Życie powraca na łono, wsi, miasteczek, miast i metropolii, to nagle w sercu każdego gotuje się szczęście i klatkę rozsadza poczucie optymizmu. Cycki wychodzą na wierzch (to dla panów), to samo z kochą na brzuchu i dojebaną klatą, a także bajcepsem (to dla pań), woda w akwenach nabiera wyższej temperatury, dzieci wyłażą się bawić (choć one na szczęście nie zwracają uwagi, na to czy Zima, czy Wiosna), Świat staje się lepszy etc. etc. Wiadomo, ogólne poprawienie samopoczucia prawie wszystkich. Prawie, bo dla ludzi mojego pokroju, każda pora roku jest zajebista, a w szczególności Zima :) W każdym razie, salut Zimo i do zobaczenia pod koniec roku :) A teraz, jak zawsze, Wiosno… Napierdalaj! 


P.S. Zapomniałbym. Z racji, że dziś Dzień Kobiet, wszystkim... kobietom, składam najszczersze życzenia szczęśliwości tegoż dnia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz