A więc, czym jest odczucie wiosny? Cóż, to po prostu błogostan
w najczystszej postaci. Gdy ma się świadomość, że Życie powraca na łono, wsi,
miasteczek, miast i metropolii, to nagle w sercu każdego gotuje się szczęście i
klatkę rozsadza poczucie optymizmu. Cycki wychodzą na wierzch (to dla panów),
to samo z kochą na brzuchu i dojebaną klatą, a także bajcepsem (to dla pań), woda
w akwenach nabiera wyższej temperatury, dzieci wyłażą się bawić (choć one na
szczęście nie zwracają uwagi, na to czy Zima, czy Wiosna), Świat staje się
lepszy etc. etc. Wiadomo, ogólne poprawienie samopoczucia prawie wszystkich.
Prawie, bo dla ludzi mojego pokroju, każda pora roku jest zajebista, a w
szczególności Zima :) W każdym razie, salut Zimo i do zobaczenia pod koniec
roku :) A teraz, jak zawsze, Wiosno… Napierdalaj!
P.S. Zapomniałbym. Z racji, że dziś Dzień Kobiet, wszystkim... kobietom, składam najszczersze życzenia szczęśliwości tegoż dnia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz