środa, 10 kwietnia 2013

Naiwność

  Czy wielu z nas sądzi, że smutek który spotyka ich dość często, jest wynikiem ich Losu? O ile w to wierzą to pewnie tak, ale jak na mój gust to odpowiedź jest prostsza. To po prostu nasza naiwność sprawia, że rzeczy które chcielibyśmy osiągnąć są poza naszym… zasięgiem ;) Cel, który niby był do osiągnięcia, znika niczym poranna mgła, bo nasze rozumowanie za bardzo opierało się na naszych szczerych i dobrych przekonaniach, a rzeczywistość stała się trochę bardziej prozaiczna. Zachowując się jak dzieci osiągamy tylko to, co nazwiemy Smutkiem (oczywiście chodzi mnie o ten wywołany tylko naszymi zachowaniami, a nie taki wywołany przez jakiś zewnętrzny „kataklizm” jak np. utrata bliskiej nam istoty).
  Przez naiwne myślenie (czyli tak naprawdę po prostu dobroduszne myślenie), sami sobie robimy gugu. Niestety świat człowieka, to świat dziwek, że to tak ujmę. Nie żebym miał coś do Ziemi, bo to fajna planeta (choć, nazwa ułomna; zupełnie jakbyśmy nazwali ją Błoto :/), ale naszemu Światu można wiele zarzucić. Przede wszystkim bezwzględność, jeśli idzie o dobre serca i tak dalej. Zysku z tego nie ma, a szczerości w ludziach tyle, co „mleka w samcu tygrysie”*


 * kto zgadnie z czego to cytat, to otrzyma ode mnie roczny zapas lodów Algida… albo czegoś bardziej osiągalnego jeśli idzie o mój budżet, jak np. kilo marchwi, albo buraków (sok z nich pomaga zmniejszyć zapotrzebowanie mięśni na tlen, więc zwiększa wytrzymałość i jak chcecie sobie ponurkować, to też dłużej można)

2 komentarze:

  1. Czyli aby uniknąć smutku, trzeba być stępionym emocjonalnie skurwysynem, który ma w sobie zero poczucia dobroduszności? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi 'tak' to bardzo chciałabym nauczyć się życia bez smutku.
    No i bez przyjaciół przy okazji :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie posiadasz emocji to i przyjaciół Ci nie potrzeba :) Więc tak, moja odpowiedź brzmi... "tak" :)

    OdpowiedzUsuń