A po co czytanie? Otóż jak już kiedyś pisałem, to prawdziwa osełka do mózgu. Czytając, rozwijamy dosłownie każdy aspekt naszego kochanego Mózgu, co sprawia, że rozwiązywanie problemów staje się łatwiejsze. Poza tym, przed nami żyło dużo ludzi, którzy mieli podobne problemy jak my. Tylko, że zamiast się nad sobą użalać i w ogóle, wzięli się do roboty i te problemy opisali. Opisali, nie nagrali, na taśmę magnetofonową, czy filmową, po prostu opisali. A dzięki temu posunięciu, dziś możemy sobie przeczytać, jak te problemy rozwiązać. I już nie będziemy musieli się nad tymi problemami głowić :)
I w pełni popieram pana Smitha :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz