Wg. mnie, to są składniowe życia każdego człowieka i nie ważne gdzie się znajduje. Żeby osiągnąć całkowitą pełnię, trzeba by dostąpić transcendencji, ale z racji, że jedynym człowiekiem któremu udało się to zrobić był Budda (a przynajmniej tak się twierdzi), to trzeba pozostać przy tym co mamy. Musimy się poddać temu co sprawia, że nasze poczucie sensu i wypełnienia nie umiera w mroczniejsze dni naszego życia.
Żyć trzeba? Niby tak, ale ważne, żebyście żyli, tak jak wam to podsuwa wasz umysł :)
Najważniejsze to być szczęśliwym :)
jakbym żyła tak jak chcę, to dawno byłabym martwa :P
OdpowiedzUsuńNo i mniej więcej o to chodzi :)
UsuńDzięki za radę. Pamiętaj, że mamy zakład. Jeśli zginę pierwsza, to będzie przez Ciebie, a jednocześnie wygrasz.
UsuńEj, nie przeze mnie okej? Ogólnie jak zginiesz, bądź umrzesz przede mną to wygrywam. Tylko nie zapomnij mnie wysłać info gdzie Cię chowają, bądź gdzie twe prochy będą rozsypane/spoczywały :)
OdpowiedzUsuń