piątek, 22 lutego 2013

Zangielszczenie języka


  Polski język, piękny język i lubimy go używać. Łatwy do nauki nie jest nawet dla Polaków, ale tendencja globalizmu sprawiła, że coraz częściej skróty polskie, są zastępowane przez anglojęzyczne. A to z powodu, że nie da się ich przetłumaczyć tak, żeby nie straciły na swoim znaczeniu i „wyrazie”, a to po prostu dlatego, ponieważ lubimy być „światowi”, a to po prostu bo są łatwiejsze. 
  Przykładem który wam podam, będzie ten który jako tako znam. W ZRMach (i nie tylko) używa się skrótów anglojęzycznych, jak np. VF, PEA, VT etc. ponieważ są one szybsze w użyciu (a tutaj czas jest ważny), ponieważ każdy je zna, ponieważ łatwiej dzięki temu współpracować np. z jednostkami z innych państw, ponieważ większość ekwipunku medycznego w podstawie (jak Lifepack np.) działa na języku angielskim. Dlaczego tak się robi? No cóż, łatwiej jest wyszkolić ratownika medycznego w działaniu na skrótach angielskich, niźli całe oprogramowanie pisać od początku w języku polskim.
  Z resztą to nie tylko PRM, ale także wojsko z pewnością policja no i my sami indywiduale, też często używamy angielskich skrótów, a nawet całych zwrotów. Najczęściej robimy to po prostu, bo brzmią bardziej „badass”, czyli na nasze – kozacko. W wojsku chyba najlepszym przykładem będzie „ajdik”, albo „ins”. Kolejno IED – Improvised Exploding Device (wcześniej Insurgents Exploding Device), czyli na polskie mina-pułapka, albo bardziej dosłownie Improwizowane Urządzenie Wybuchowe, a „ins” to po prostu skrót od „Insurgent(s)”, co można przetłumaczyć jako bojownik(cy), albo powstaniec(y).
  Ale w ogóle, skąd to przeniknęło do naszego języka? Ano globalizacja po prostu. Wszelaki dostęp do Internetu, kontakt z państwami anglojęzycznymi, ale także z nieanglojęzycznymi, gdzie podstawowym językiem po ojczystym jest właśnie angielski (idzie mnie o naukę w szkole), wszelkie umowy w grach, filmach, książkach etc., muzyka, filmy, gry. Angielski (jeśli idzie przynajmniej o nasz „zachodni” świat) to język z jakim najszybciej się spotkamy, więc nie dziwota, że przenika ona i staje się integralną częścią życia. I nie ma co z tym walczyć, bo to i tak nic nie da.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz