No chyba, żeby uznać wtorek, za ten dzień, do którego dążymy jako pierwszego po poniedziałku. Wtedy nadaje mu to zupełnie innego wydźwięku. Wtedy staje się "światełkiem w tunelu", "ostatnią nadzieją", "pierwszym razem", "pierwszymi wakacjami", po prostu czymś co dopełnia naszą duszę, czymś co nadaje sens życiu.
P.S. Wczoraj co prawda doszła, do mnie paczka, ale dopiero dziś miałem okazję ją rozpakować. I tak otóż państwa w mym posiadaniu znajduje się najnowszy album zespołu Venflon "Anomia" i jest zaiste chędogo gruby! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz