wtorek, 5 lutego 2013

Życie

  Jak to się mówi, "dar od Boga", a jeśli tak jest to każdy ma prawo zrobić z nim co tylko mu się żywnie podoba. Jeśli to dar, to znaczy, że należy do nas i jego los spoczywa już tylko w naszych rękach. Nikomu w to ingerować. Za to warto zwrócić uwagę, że każdy kogo spotkaliśmy po drodze, ten sam dar otrzymał i warto mu dać się tym upajać, bo ma do tego prawo. 
  Od dzieciństwa jednakże, spotykamy się z tzw. zasadami, czyli zbiorem wymysłów ludzi, którzy stąpali po tym świecie przed nami. Zasady zostały stworzone i ustanowione w celu (a przynajmniej takie założenia niektórym twórcom przyświecały) ochrony i jak najbezpieczniejszego wykorzystania Daru, starając się przy tym nie ograniczać jego wykorzystywania, przez posiadacza. Opiekunowie, organy starające się egzekwować te zasady w prawidłowy sposób (jak np. Policja), a na samym końcu my sami - oto rzeczy, które sprawiają, że Zasady mają wpływ na nasz Dar. Ale bez obaw, Zasady można porzucić i w pełni zacząć wykorzystywać Dar. Problem powstaje, ponieważ zaczniemy z całą pewnością łamać Zasady i komuś się to nie spodoba, a to nie kończy się dobrze. Wyjściem jest po prostu udanie się w Dzikość. Niedostępne, wyludnione fragmenty naszego Świata, gdzie jedyne Zasady jakie obowiązują, to te ustanowione przez Naturę. 
  Jest Ci Świat gdzie indziej, więc nie ma się co przejmować Zasadami. Jeśli naprawdę są one przeszkodą do pełnego wykorzystania Daru, to należy je olać i udać się w podróż, która w końcu doprowadzi nas do upragnionego miejsca, w którym Dar będzie miał okazję, do rozwinięcia skrzydeł w pełni. 
  A potem, zostanie nam już tylko... Życie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz