Dlaczego, jeśli nas odwiedzają, nie kontaktują się z nami? Na to jest dość prosta odpowiedź. Po prostu uważają nas za niedojrzałe dzieci, które walczą we wspólnej piaskownicy, o to, kto dostanie ostatni kawałek tortu, bliżej nam znanego, jako Ziemia. Bo wyobraźcie sobie, gdybyście trafili, na planetę, zamieszkaną przez gatunek podobny do ludzkiego. Obserwujecie ich i widzicie, że leją się między sobą, o tak błahe rzeczy, jak surowce naturalne, władzę w polityce, wpływy korporacji. Teraz, gdy już kolonizujecie skutecznie kosmos, i odkryliście sposób na pokonanie śmierci, wydaje się wam to zachowanie bardzo, baaaardzo dziecinne i myślicie sobie "Hm... dzieciaki .. nie ma co na nich tracić cierpliwości. Poczekamy aż dojrzeją.", no i wysyłacie co rusz jakieś drony zwiadowcze, co to mają zarejestrować zmiany w zachowaniu gatunku na danej planecie. Jednakże, jeśli jesteście mniej cierpliwi, to po prostu używacie jakiegoś ataku orbitalnego, mającego na celu anihilację, tego jakże "rozumnego" gatunku, co ułatwi wam przejęcie planety.
Mam wrażenie, że dopóki nie zrozumiemy, że Ziemia, to nasza wspólna piaskownica i nie zjednoczymy się w dość rozumny sposób, żaden obcy nam gatunek nie postanowi nawiązać z nami kontaktu. Mogę się też mylić i po prostu nikt nie zwraca na nas uwagi, bo jesteśmy w dalekim, zapomnianym regonie tej galaktyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz