środa, 2 stycznia 2013

Bo strach nie jest zły

  NIE WOLNO SIĘ BAĆ
STRACH ZABIJA DUSZĘ.
STRACH TO MAŁA ŚMIERĆ,
A WIELKIE UNICESTWIENIE
STAWIĘ MU CZOŁO,
NIECHAJ PRZEJDZIE PO MNIE
I PRZEZE MNIE ,
A KIEDY PRZEJDZIE
OBRÓCĘ OKO SWEJ JAŹNI
NA JEGO DROGĘ.
KTÓRĘDY PRZESZEDŁ STRACH
TAM NICZEGO NIE BĘDZIE
TYLKO JA POZOSTANĘ


"Litania do Strachu" - F. Herbert - "Diuna"

  Ta litania przyświecała mnie, odkąd się z nią zapoznałem. Powtarzałem ją sobie w myślach, gdy ogarniało mnie poczucie strachu. 
  Wielu ludzi powiada, że się nie boi. Owszem paru rzeczy na pewno, ale śmierci np.? Tego raczej każdy. Ja nie wiem. Nie próbowałem nigdy, więc nie powiem żebym się bał. Problem w tym, że jak można biec szybciej, walczyć dłużej, jeśli śmierci się nie obawiamy? Moim rozwiązaniem tego problemu jest upartość w dążeniu do celu. 
  Wielu rzeczy się bałem, ale już ich nie pamiętam. Z wiekiem, każdy stary strach, stawał się zbyt stary i w końcu przemijał niczym seniorzy, którzy ustępują miejsca na tym świecie młodym. Teraz obawiam się tego, że rzeczywistość pożre moje marzenia, obawiam się, że utracę osoby na których mi zależy, które kocham w ten czy inny sposób. Wydaje mnie się, że każdy człowiek, akurat tego się obawia, tylko nie zawsze się do tego przyzna.
  O takie coś warto się obawiać... aczkolwiek jest to słabość, jednakże wolę taką, niż nie mieć żadnej i pusto egzystować na tym świecie bez grama miłości. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz