Kacyk po sylwku (u mnie brak) jest oznaką dobrze spędzonej zabawy (czyli wychodzi, że nie u mnie)... ponoć. Nie trzeba się zajebać, żeby dobrze się bawić, aczkolwiek podchmielonym warto być, bo wszystko staje się wtedy takie prostsze i wyznawanie niektórych rzeczy (a może i wszystkich) przychodzi z łatwością. Alko bardzo pomaga. To taki nasz przyjaciel, który nigdy nas nie zawiedzie gdy na niego liczymy.
W każdym, razie uczniom od "zerówki" do 3 liceum, życzę udanego jutrzejszego dnia w szkole (jeśli macie zamiar się wybrać), a studentom kolejnego wolnego dnia (czyli sobie też) ;)
W każdym razie Happy New Year po prostu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz