W wojsku, nanity będą bardzo pomocne, jako broń defensywno-ofensywna, broń masowego rażenia (BMR), urządzenia wywiadowcze, urządzenia lecznicze etc. Dzięki ich możliwości szybkiej replikacji, nie trzeba będzie używać drogich głowic uderzeniowych (bomba atomowa, nuklearna, wodorowa), bo wystarczy parę znacznie tańszych bomb, wypełnionych nanitami, nastawionymi na totalną destrukcję. Będą pożerały całe miasta, nie powodując skutków ubocznych, takich jak opad radioaktywny. Żołnierze, nie będą więc musieli mierzyć się z problemem w zajmowaniu pozostałości miasta.
W medycynie nanity będą bardzo pomocne np. w leczeniu miażdżycy. Dziś robi się to w dwojaki sposób. Albo zakłada się stent, albo bajpas. Dzięki nanitom, można będzie uniknąć tej procedury, po prostu wstrzykując odpowiednią ilość sterowanych, bądź odgórnie zaprogramowanych nanitów, w ciało pacjenta. Te popłyną z krwią gdzie należy i rozwiążą problem. Albo zatamowanie krwotoku wewnętrznego. Dzięki nanitom, już na poziomie pomocy przedszpitalnej, będzie można je zatamować. Ratownicy medyczni, będą mieli takie zestawy nanitów, po prostu na swoim wyposażeniu. A z racji, że im coś jest częściej używane i popularne, to z czasem koszta produkcji tego czegoś, spadają drastycznie, więc taki zestaw nanitów ratowniczych, nie przejechał by specjalnie po kieszeni, nikogo z ministerstwa zdrowia ani NFZ-tu.
Poza tym budownictwo, rolnictwo, inżynieria komiczna etc. Nanotechnologia bardzo przyspieszy rozwój i osiągnięcia rasy ludzkiej. W głębi duszy na to liczę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz