wtorek, 15 stycznia 2013

Człek przyzwoitym jest... czyżby?

  Co to znaczy, być przyzwoitym? W większości trzymać się ustalonych reguł gry, zwanej Życiem. Nie łamiemy zasad, trzymamy się przyjętej ogólnie, poprawnej moralności i savoir-vivre, a poza tym możemy mieć zestaw własnych zasad, które są wariacjami nt. ogólnej moralności. Bo np. przyzwoitym nie nazwiemy człowieka, który jest nieszczery, a dokładniej rzecz biorąc, jest oszustem, wobec innych (i nie chodzi mnie, o oszustwa w stylu, "Maciek dostał trzy cukierki, a ja sześć i wcale mu nie zabrałem"), aczkolwiek dla innych jego pokroju, przyzwoitym będzie. Może także, odgrywać "rolę" i przywdziewać co rusz, odpowiednie dla sytuacji, "maski przyzwoitości", dzięki czemu w danej grupie ludzi, wychodzi na "świętoszka".
  Z racji, że każdy ma inne wyobrażenie przyzwoitości, trudno jest dopasować się idealnie. Problem stanowią, nie tyle co ogólny zarys, ale szczegóły, których zaspokoić nie da się u każdego... a przynajmniej w grupie, ponieważ sam na sam, to zupełnie inny zestaw sztućców :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz