Na początku, polecę wam "Dredd 3D". Co prawda, premierę miał w zeszłym roku, ale pod koniec września, więc to tylko parę miesięcy. Film, po prostu fuckin' amazing. Chyba najlepiej zekranizowany komiks ever! Po prostu... no jestem w nim zakochany po uszy. Film (nie boję się tego użyć) arcydzieło.
Dobra, a teraz druga pozycja. "Faster" (pol. "W pogoni za zemstą", co w sumie lepiej oddaje naturę filmu) jest, pod względem pomysłu, dość prostym filmem. Zaspoileruję wam trochę. Głównym bohaterem jest, może nie tyle złodziej, co uzdolniony kierowca, uczestniczący w przestępstwie. Traci on brata, i po tym jak sam zostaje "zabity", gdy tylko budzi się w szpitalu postanawia zemścić się na zabójcach. Jak widać fabuła niezbyt oryginalna, ale jest to dość mylne. Trailer też jakoś niespecjalnie pokazuje (głębie to może nie) inną twarz tego filmu. Jak tak po raz pierwszy zobaczyłem trailer, to pomyślałem sobie "Hm... Jest Dwayne Johnson, jest akcja, może być niezła rozrywka" i co do tego się nie pomyliłem. Tyle tylko, że ten film (mimo średniej 6,7 na filmwebie) jest naprawdę udany. Do tej pory, nie spotkałem się z tak fajnie zrobionym, wyreżyserowanym i napisanym filmem, jak ten. Akcja idzie tu jak po sznurku, ale dzięki temu, to się ogląda tak cholernie przyjemnie, że po prostu nie sposób się od tego oderwać. Więc jak dla mnie, ten film zasługuje na ocenę minimum 8/10.
W sumie, mógłbym poruszyć tu teraz temat zemsty i w ogóle, ale sobie odpuszczę. Jak o filmie, to o filmie.
Więc podsumowując, po prostu szczerze wam polecam "Faster" (a przede wszystkim "Dreed 3D"), bo jest cholernie odprężającym kinem :)
P.S. Polecam instruktaż, który dodany jest jako top commnet :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz