Potrzebujemy następujących składników: bułeczka, ale taka fajna, prosto z piekarni, świeżo z rana upieczona; szyneczka, prawdziwa z pośladków świnki, bezpośrednio od rzeźnika; serek żółty, nada się nawet ten z sieci supermarketów; pomidorek, ogóreczek, bądź jajeczko; majeranek.
Przygotowanie: bułeczkę przekrawamy w pół (oczywiście w płaszczyźnie horyzontalnej, nie wertykalnej ;)), smarujemy ilością masełka, która nam odpowiada, nakładamy wpierwej plasterek serka żółtego, następnie posypujemy go majerankiem (ponoć rukola też jest niezła, ale nigdy nie próbowałem), dla mocy smaku, następnie przykrywamy go plasterkiem szyneczki, ten pokrywamy znów majerankiem, a na to wszystko nakładamy pomidorek, ogóreczek bądź jajeczko, w zależności na co mamy ochotę, no i na końcu, przykrywamy wszystko drugą połówką bułeczki :)
Proste, przejrzyste i jakże skuteczne w poprawieniu nam humoru na starcie dnia... no chyba, że robimy to sobie, jako przekąskę w ciągu dnia :)
W każdym razie, takie zrobienie sobie samemu posiłku, bardzo dobrze odciąża umysł, od wszelkich spraw które go nam zaprzątały, ponieważ skupiamy się na jednym celu. Mimo, iż jest on prosty do stworzenia, to zawsze mamy tą chwilkę wytchnienia, od przygniatających nas aspektów rzeczywistości z którą nie chcemy mieć do czynienia.
Tak więc...
Gdy ci smutno
gdy Ci źle
rusz swą dupę
i sandwicza przygotuj se
Dobra Rada Wujcia Natana vol.2 zakończona ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz